Cytaty
__________________________________________________________________________________
Na tej podstronie znajdują się cytaty dotyczące koni małopolskich, ale też i ich staropolskich przodków, ponieważ mimo upływu wieków katalog cech obu tych grup wierzchowców bardzo się nie zmienił.
Raport nuncjusza apostolskiego T. Ruggera, przebywającego z wizytą u Zygmunta Augusta, do papieża Piusa V.
Konie polskie są bardzo dzielne, dość rosłe i piękne, w biegu mniej szybkie od tureckich, silniejsze jednak i piękniejsze od nich, ale litewskie są daleko mniejsze i słabsze od polskich, tak, ze można powiedzieć, że 10000 jazdy polskiej tyle znaczy, co 20000 litewskiej
List posła inflandzkiego F. Shultz'a jadącego z Rygi do Warszawy.
Kurlandzki pocztylion był porządnie odziany, konie jego rosłe i silne, litewskiego zaś okrywała stara, kapucyńskiego koloru siermięga... tamten konie swe oszczędzał, ten małe swe, chude szkapy bez miłosierdzia pędził. Szły zwykle galopem, odpoczywały w kłusie. Proszę porównać ten pośpiech z tak zwaną ekstrapocztą saską, lub pruską, gdzie podróżni zdają się być stworzeni dla woźniców i koni, a nie oni dla nich. Z Pren do Barwierzyszek dojechałem w 6 kwadransów, zrobiwszy 2 tęgie mile (niemieckie 7532,5 m). Parę razy musiałem prosić, żeby nieco wolniej jechali. O kłusie nie było co myśleć, chyba jadąc pod górę. W półpiątej godziny przebiegłem 2 poczty, do Kuźnicz i Sokółki, czyli mil niemieckich 6. Częściami małym galopkiem, resztę czasu lecieliśmy w całym pędzie. Ale to pewne, że tylko polskie konie tak się pędzić dają... Piaski i laski towarzyszyły mi do Warszawy, dokąd dnia 7 rano o 9 godzinie przybyłem. Tym sposobem w 6 dni i 2 noce zrobiłem mil 96 i pół (727 km). Wątpię, bym w krajach innych, które ten świat za dziki poczytują, równie szybko mógł przebyć przestrzeń tak wielką. Wiele razy stację przejeżdżałem w 2/3 galopem, a resztę wyciągniętym kłusem... Konie pasą się dookoła poczty po 20 i 30, przybywający pocztylion zatrąbi tylko, a już pilnujący je wiedzą, o co idzie. Wprost z pastwiska pedzą je do powozu, a że chomąt nie znają, tylko szleję na łeb zarzucą - w moment gotowe wszystko i jedzie się dalej.
Cytaty pochodzą z "Hodowli koni" Witolda Pruskiego".
|